Piotrek napisał(a): Ponoć przylgnęło do nas określenie "badacze pisma". W duchu marudzenia zatem, kilka uwag krytycznych. Nie dla tego, że chcę coś komuś wytknąć, bo nie o to chodzi.
Oj tam daj spokój, od razu przylgnęło. Osobiście pamiętam, że raz użyłem tego określenia w naszej dyskusji o KO i kierunkach rozwoju tejże. Badacze pisma (tacy jak Wy) są potrzebni, ale niestety czasami za bardzo się skupiają na badaniu (to już nie o Was

